Nechte se představit. Kontaktujte uživatele Roman. Zaregistrujte se a zobrazte si úplný profil. Zobrazte si profesní profil uživatele Roman Pichlik na LinkedIn. LinkedIn je největší světová profesní síť pomáhající profesionálům jako Roman Pichlik najít interní kontakty na doporučené uchazeče o práci, odborníky v oboru
Wypłaty CRONOS_PAXG (Cronos) są wstrzymane. Wpłaty i wypłaty HNT (HNT) są wstrzymane. Wpłaty VELO (BSC) są wstrzymane. Wpłaty MULTI (ERC20) są wstrzymane. Wpłaty i wypłaty ACH (BSC) są wstrzymane. Wpłaty i wypłaty FTM (ERC20) są wstrzymane. Wypłaty REEF (ERC20) są wstrzymane. Zastrzeżenie: Aby uzyskać najdokładniejsze
Konto do zapłaty akcyzy AKC-US. W celu zapłaty podatku akcyzowego, należy wybrać w systemie bankowym opcję przelewu podatkowego, symbol formularza AKC-US oraz wpisać nr rachunku Urzędu Skarbowego w Nowym Targu podany poniżej:
cash. Opublikowano: 2019-01-31 20:58: · aktualizacja: 2019-02-01 05:30: Dział: Polityka Chce żeby było jak przy zbiórce Owsiaka. Hołdys apeluje o każdy grosz na ECS. "Ratujmy instytucję, która jest dzieckiem Adamowicza" Polityka opublikowano: 2019-01-31 20:58: aktualizacja: 2019-02-01 05:30: autor: Aleksandra Dulkiewicz, kandydatka na prezydenta Gdańska, oskarża rząd o obniżenie dotacji na ECS. Wspiera instytucję i publiczna zbiórkę pieniędzy, by jak mówiła rząd nie przejął Centrum i nie zaczął opowiadać historii po swojemu. Z całych sił pomaga jej na Facebooku i Twitterze Zbigniew Hołdys. Apeluje o ratunek dla instytucji, która jest dzieckiem Pawła Adamowicza”. Co z dotacją dla ECS? Dulkiewicz oskarża rząd: Chodzi o to, żeby przejąć Centrum i opowiadać historię po swojemu Sprawa będzie krótka, tu się nie ma co rozwodzić —stwierdza na specjalnym nagraniu Zbigniew Hołdys, po czym przez 16 minut apeluje o zbiórkę na ECS. Gorąco apeluję do Was o wsparcie Europejskiego Centrum Solidarności w Gdański i dokonanie wpłat. Każda kwota, każdy grosz, każda złotówka, 5 złotych, 100 złotych, 5 tysięcy złotych ile kto ma. Każda wpłata ma taką sama wartość jak przy zbiórce na orkiestrę Owsiaka. Ile kto może —mówi wspierający opozycję Zbigniew Hołdys. Dodaje, że należy zrobić wszystko, by ratować instytucję, która jest dzieckiem Pawła Adamowicza. Człowieka, który po sobie pozostawił wiele cudownych inicjatyw i wspaniałą opinię. Adamowicz występował przeciw kłamstwom politycznym i zagrabianiu kultury —wychwalała tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Zbigniew Hołdys. Ta władza nie zna umiaru, chce przejąć kinematografię i takie filmy jak Kler czy Ida mogłyby nie powstać. —wieszczy Hołdys i straszy „okropnymi zjawiskami”, bo jak podkreślił władza chce wyeliminować awangardowy repertuar nowoczesnych twórców. Zbigniew Hołdys rzuca oskarżeniami na prawo i lewo, najbardziej dostaje się ministrowi Glińskiemu i Sellinowi. Podkreśla, że z całych sił wspiera zastępczynię prezydenta Adamowicza, ale myli jej nazwisko, nazywając Dulkowską. Musimy sami uciułać 3 miliony złotych. (…) Dobrze mówię, czy dobrze mówię? Pomóżcie mi —podkreślił Hołdys. Hołdys oskarżał już PiS o inspirowanie Stefana W.?!, to oznacza, że może powiedzieć każdą bzdurę. A co o ECS mówi minister kultury prof. Piotr Gliński? TYLKO U NAS. Minister Gliński odpowiada Dulkiewicz: Nie ma mowy o przejęciu czy ręcznym sterowaniu Europejskim Centrum Solidarności Publikacja dostępna na stronie:
Wiceminister kultury Jarosław Sellin prosi o wyjaśnienia dyrektora ECS. „Wczoraj napisałem do Basila Kerskiego, żeby wyjaśnił, dlaczego stał na konferencji, przytakiwał i zabrał głos. Nie przyszło mu do głowy, że wśród zwiedzających mogli być ludzie, którzy nie utożsamiają się z tymi poglądami, a zobaczyli wiec?” – zapytał w Radiu ZET. Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na FacebookuW ten sposób odnosi się do sobotniej konferencji po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady ECS. Jego zdaniem zamieniła się „w wiec partyjno-polityczny o charakterze agitacyjnym”. Zobacz także – Na terenie instytucji kultury mówiono „zwyciężymy”, „zabierzemy PiS państwo polskie”, a w tym samym czasie przez tę przestrzeń przewijali się zwiedzający tę instytucję. To jest skandal, który w żadnej instytucji kultury nie miał miejsca – skomentował Jarosław Sellin.„Mówił, że to poza jego kontrolą”Zdaniem wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Basilowi Kerskiemu wielokrotnie zwracano uwagę, że ECS jest traktowany przez polityków Platformy Obywatelskiej jak „siedziba partyjna, ponieważ organizowali sobie tam konferencje”. Według Jarosława Sellina „Kerski w prywatnych rozmowach przepraszał mnie. Mówił, że to poza jego kontrolą”. Zobacz także – Bardzo wielu ludzi, którzy z Solidarnością byli związani, nie utożsamia się z tą instytucją – uważa gość Beaty Lubeckiej. Jak mówił, NSZZ ma dużo zastrzeżeń do tzw. działań miękkich, w tym konferencji, które się tam odbywają. „Chcieliśmy poszerzyć pluralizm wewnętrzny, żeby wszyscy ludzie Solidarności utożsamiali się z tą instytucją” – przekonywał. Dodał, że „jeśli ktoś krzywdzi tę instytucję, to ludzie Platformy Obywatelskiej i jej akolitów, którzy przyzwyczaili się, że to przestrzeń, gdzie robią, co chcą”. Zobacz także Według gościa Radia ZET minister kultury chciał stworzyć mechanizm, który sprawi, że także legendy „S” będą czuły, że ECS to ich instytucja. „Dział im. Anny Walentynowicz koncentrowałby się wyłącznie na działaniu z lat 80., bo tego jest bardzo mało. Na 74 wydarzenia z 2016 r. tylko 14 dotyczyło dziedzictwa Solidarności. Zero dotyczyło Sierpnia '80” – wyliczał minister.„Zachowują się jak partia bolszewicka”– Frasyniuk ma właśnie jeden głos więcej, a nawet więcej głosów więcej w Radzie ECS, jeśli chodzi o podział polityczny, który tam jest. On i jego grupa zachowują się jak partia bolszewicka, zawłaszczając tę instytucję – stwierdził Jarosław Sellin. „Rzetelnie przedstawiliśmy sprawę. Prezydent Gdańska niech zawsze wskazuje dyrektora, nawet bez konkursu. Niech minister kultury w porozumieniu z Solidarnością wskazuje wicedyrektora. To jest jakaś nieuczciwa propozycja?” – pytał. Zobacz także Wiceminister kultury odniósł się też w Radiu ZET do wpłat na ECS. Nie widzi powodu, aby gniewać się, że obywatele „przeznaczają swoje prywatne środki na kulturę, wydarzenia kulturalne i instytucje kultury”. – No to jakie motywacje nimi kierowały? To nie był taki policzek dla władzy? – zapytała Beata Lubecka. – Nie, takie podkręcone z powodów politycznych, bo rozpowszechniano fałszywe informacje, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie chce wywiązywać się ze zobowiązań częściowego utrzymywania ECS. To jest nieprawda, my ze swoich zobowiązań mamy zamiar się wywiązywać – odparł
Wymuszanie reorganizacji Europejskiego Centrum Solidarności zmierzało do rozsadzenia instytucji od środka. Nie możemy się na to zgodzić - mówił we "Wstajesz i weekend" Jacek Taylor, członek Rady ECS. W sobotę Rada na nadzwyczajnym posiedzeniu dyskutuje o warunkach ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego w sprawie dofinansowania instytucji. Wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podjął decyzję o obniżeniu dotacji rządowej dla Europejskiego Centrum Solidarności z siedmiu do czterech milionów złotych. Władze ministerstwa przedstawiły warunki, jakie muszą zostać spełnione, by resort utrzymał finansowanie na dotychczasowym że jako współorganizator o znaczącym zaangażowaniu, resort będzie mieć prawo do wskazywania wicedyrektora instytucji - dyrektora wskazują obecnie władze Gdańska. Chce również utworzenia w ramach ECS działu im. Anny Walentynowicz, który zatrudni około 10 osób (przy obecnym zatrudnieniu w ECS na poziomie ponad 60 osób).W sobotę w południe na nadzwyczajnym posiedzeniu w tej sprawie zebrała się Rada Europejskiego Centrum Solidarności."Rozsadzenie ECS od środka"Jacek Taylor, członek Rady, ocenił rano w TVN24, że "wymuszanie reorganizacji centrum, a w gruncie rzeczy utworzenia jakiejś komórki wewnętrznej kierowanej przez osobę wskazaną przez ministra kultury, będzie zmierzało do rozsadzenia ECS od Nie możemy się, moim zdaniem, na to zgodzić - podkreślił. - Nie wiem, jakie jest zdanie pozostałych członków Rady, ale będzie na ten temat dyskusja - przekazał, "przedmiotem dyskusji będzie również to, czy cofnięcie dotacji nie stanowi wypowiedzenia przez ministra kultury umowy założycielskiej z listopada 2007 roku".Zauważył, że przewiduje ona możliwość wypowiedzenia z półrocznym Odmowa podstawowego obowiązku, jakie ministerstwo wobec centrum ma, obowiązku utrzymywania instytucji przyjętego w tej umowie, oznacza chyba jednak jej wypowiedzenie, bo to podstawowy przepis, który tu został zakwestionowany - ocenił Taylor."Nie przypuszczaliśmy, że może dojść do takiej kuriozalnej sytuacji"Zwrócił uwagę, że na końcu umowy założycielskiej jest napisane, że "wszelkie spory, jakie wynikną na tle realizacji tej umowy (...) rozwiązywane będą przez sąd w Gdańsku".- Być może wisi nad nami konieczność skargi sądowej - ocenił Przyznam, że kiedy przygotowywaliśmy umowę założycielską, a miałem szczęście i zaszczyt być wtedy pełnomocnikiem prezydenta Gdańska, żeby wynegocjować ją, nigdy nie przypuszczaliśmy, że może dojść do takiej kuriozalnej sytuacji i będzie trzeba się zastanawiać nad skargą sądową - że w toku sporu sąd z pewnością będzie badał racje ministerstwa, czyli argumenty szefa resortu, uzasadniające obniżenie dotacji."PiS nie uda się w sposób wrogi przejąć ECS"Sprawę komentowali w sobotę politycy. - Pan minister Gliński potrafił już pokazać kilka razy, jak przejmuje i łączy nie tylko teatry, ale także muzea - zauważył Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Z pewnością w 30-lecie częściowo demokratycznych wyborów w Polsce chciał mieć wpływ na obchody tej uroczystości. Dlatego cofnął dotację o trzy miliony - PO Andrzej Halicki podkreślił, że "PiS nie uda się ani sfałszować historii, ani w sposób wrogi przejąć" Europejskiego Centrum Długi (Kukiz'15) zwrócił uwagę, że w centrum odbywają się wydarzenia, które nie są po myśli obecnie rządzących. - Nie czarujmy - rządzący nie chcą równowagi tylko chcą, żeby było odwrotnie - kultury Jarosław Sellin powiedział z kolei, że "ministerstwo kultury wywiązuje się ze swoich zobowiązań, które wynikają z umowy", którą minister podpisał z prezydentem Gdańska i marszałkiem województwa obcina dotacjęKonflikt wokół ECS wypłynął w mediach pod koniec listopada, po tym, jak minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński zdecydował o obcięciu dotacji rządowej muzeum z siedmiu do czterech milionów Jeżeli ta decyzja o tak wysokim obcięciu dotacji nie zostanie zmieniona, to mam obawy, czy ECS będzie w stanie w ogóle funkcjonować – mówił wówczas Bogdan Borusewicz, działacz opozycji w PRL, członek Rady ECS. Podobne obawy wyrażał Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności. Rzecznik ministerstwa Anna Bocian informowała, że według zapisów umowy z 8 listopada 2007 roku oraz aneksu ze stycznia 2013 roku minimalny poziom dotacji ze strony resortu powinien wynosić cztery miliony złotych, więc dotychczasowe "wynikały wyłącznie z dobrowolnych decyzji ministra, który uwzględniał prośby ona także, że ustalone w tej umowie i aneksach do niej dotacje wojewody oraz miasta Gdańsk również zostały obniżone – na przykład miasto pierwotnie dawało 4,5 miliona złotych, a w 2013 roku obniżyło kwotę do 2,5 miliona z ministerstwem zainicjował ówczesny przewodniczący Rady ECS prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który był inicjatorem budowy centrum. Oddelegowana była wówczas trzyosobowa delegacja członków Rady ECS, ale rozmowy przerwała tragiczna śmierć i miasto zwiększą dotację, ruszyła też zbiórkaWrócono do nich we wtorek 22 stycznia. Pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, długoletnia współpracownica Pawła Adamowicza, spotkała się z ministrem Glińskim. W spotkaniu uczestniczył także wiceminister kultury Jarosław Sellin oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Padły na nim wspomniane wcześniej warunki resortu. Aleksandra Dulkiewicz poinformowała w czwartek, że urząd marszałkowski i urząd miasta zwiększają kwotę dotacji na Europejskie Centrum Solidarności w tym Pan marszałek, jako jeden z organizatorów zwiększył dotację o 200 tysięcy złotych. Miasto Gdańsk zwiększa swoją o pół miliona złotych - oznacza, że marszałek przekaże w sumie milion złotych, a urząd miasta trzy miliony. - Chcemy dać dobry przykład - dodała komisarz Gdańska. W piątek przed południem wystartowała zbiórka na Europejskiej Centrum Solidarności. Za wszystkim stoi Patrycja Krzymińska, która wcześniej zorganizowała rekordową zbiórkę do "ostatniej puszki Pawła Adamowicza". Autor: js//plw / Źródło: tvn24Źródło zdjęcia głównego: tvn24
jak wpłacić na ecs